Dlaczego dieta wegańska przyczynia się do efektu pergaminowej skóry?

Kolagen jest białkiem zwierzęcym. Rośliny go nie wytwarzają. Dlatego gdy spożywamy wyłącznie produkty roślinne, nie dostarczamy skórze niektórych aminokwasów potrzebnych do syntezy nowego kolagenu. Gdy jego synteza w naszym ciele spada wraz z wiekiem, u wegan oznaki tego procesu są szybciej widoczne najpierw dają o sobie znać stawy – bolą a niekiedy także puchną, potem pojawia się efekt cienkiej, pergaminowej skóry, osłabionych włosów i paznokci.

W jakich pokarmach jest najwięcej kolagenu?

Bombą kolagenową są jaja – nie tylko zawierają dużą ilość tego białka, ale także jest ono doskonale przyswajalne. Drugim  wręcz przysłowiowym boosterem kolagenowym jest żelatyna, to niemal sam kolagen. Jednak trzeba by spożywać spore ilości galarety, aby uzyskać takie same efekty, co przy dobrej jakości suplementach. Poza tym  dawki kolagenu w rozsądnej porcji galaretki są zbyt niskie oraz mniejsza jest bioprzyswajalność.  Kolagen znakomicie przenika do wywarów mięsnych i rybich. Stąd tradycyjny rosół jest nie tylko remedium na problemy zdrowotne, ale także niezłą odżywką dla skóry. Najwięcej kolagenu zawierają skóra, kości, chrząstki w mięsie, a w przypadku ryb ości, łuski i skóra, które jednak rzadko goszczą na naszych talerzach. Są za to znakomitym surowcem do pozyskiwania kolagenu. Większość suplementów bazuje na kolagenie z morskich ryb. Są to więc produkty naturalne. Syntetyczne wywarzanie kolagenu jest procesem bardzo drogim.

Badania wskazują, ze rybi kolagen lepiej się przyswaja niż ten pozyskany z innych zwierząt. W procesie przetwarzania łatwiej uzyskać odpowiednio małe rozmiary jego cząsteczek. 

W diecie czysto roślinnej całkowicie brak niektórych aminokwasów, witamin i mikroelementów. Organizm radzi sobie z nimi do ok. 25 maksymalnie 30 roku życia, kiedy synteza kolagenu endogennego przebiega na pełnych obrotach. Potem wyhamowuje a dostarczanie organizmowi gotowych elementów do obudowy kolagenu ma coraz większe znaczenie. 

Skóra pozbawiona aminokwasów z nabiału, jaj, ryb i mięsa w dłuższej perspektywie czasowej będzie biologicznie starsza niż skóra osoby jedzącej produkty pochodzenia zwierzęcego.

Co powinno zaalarmować, że brak kolagenu staje się dotkliwy?

  • Gorszy stan cery – trądzik, pojawienie się nowych zmarszczek,
  • Wypadnie włosów,
  • Łamliwe paznokcie,
  • Bóle stawowo-kostne,
  • Wolne gojenie się ran,
  • Powstawanie na skórze rozstępów i cellulitu.

Czy istnieją produkty roślinne, które zastąpią kolagen?

Nie. Natomiast mogą one nieco złagodzić i spowolnić degradację białek w organizmie i wspomóc syntezę nowych. Są to wszelkie antyoksydanty, witamina C (bez jej udziału kolagen w ogóle się nie buduje, działa tu jak enzym), fitohormony, algi, rośliny strączkowe bogate w białko. 

Z w/w kategorii na szczególną uwagę zasługują algi – zawierają aminokwas niezbędny do budowy kolagenu – hydroksyprolinę, która również występuje w kolagenie rybim. 

Działanie anti-aging mają także fitohormony zalecane dla pań. Są to roślinne substancje które nieco przypominają żeńskie hormony – estrogeny. Występują one np. w soi, nasionach i oleju lnianym, czerwonej koniczynie, zielu niepokalanka. Nie wpływają na gospodarkę hormonalną, ale pomagają nieco złagodzić objawy menopauzy, m.in. wzmocnić skórę. 

Dieta wegańska jest świadomym wyborem. By sprostać wyzwaniu, warto znać także wszystkie jej konsekwencje, wszystkie za i przeciw. W zależności od pobudek – na ile jest to decyzja związana z ideologią, ekologią, a na ile ze zdrowiem  – zdecydować się lub nie na suplementację kolagenu, by nie stać się „młodą staruszką” – zagadnienie to pojawia się na wege forach. O psychologicznych aspektach takiej decyzji napisała Ewa Woydyłło- Osiatyńska – psycholog, która zna sprawę z autopsji i deklaruje, że weganizm najczęściej wiąże się z koniecznością pogodzenia się z szybszą utratą urody na rzecz wierności innym wartościom.